O sobie samej… i nie tylko

facebook analiza           Rozłożona przez chorobę miałam okazję przyjmować wizyty, które z racji rekonwalescencji, rzekomo mi się należą. Jak również milion maili i SMSów z życzeniami powrotu do zdrowia i troskliwymi radami. Bardzo to miłe ale nie chodzi bynajmniej o kwestie zdrowotne. Podczas tych rozmów, mailowania i SMSowania pojawiła się kwestia relacji damsko- męskich. I różnic między płciami. O tym, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa słyszały już dzieci z przedszkola. Nawet naukowcy potwierdzają, że różnice występujące w mózgach kobiet i mężczyzn są tak znaczące, że właściwie można stwierdzić, że nie ma jednego rodzaju ludzkiego mózgu, lecz dwa. Okazuje się, że pod względem psychicznym różnimy się w takim samym stopniu jak pod względem fizycznym.                                  

Naukowcy tłumaczą to na przyjęciem odmiennych funkcji w procesie ewolucji: mężczyzna miał dbać o pożywienie, zapewniać bezpieczeństwo plemieniu i rodzinie, kobieta jako strażniczka domowego ogniska, odpowiadała za gotowanie i wychowanie dzieci. Oczywiście na przestrzeni wieków, role te się zmieniały, granice zaczynały się zacierać, obowiązki jednych płynnie przechodziły na drugich i na odwrót. Jednakże wiele rzeczy zostało takich samych. Mężczyzna kieruje się w życiu rozumem, kobieta emocjami oraz kobiecym, życiowym hobby- analizowaniem. Spójrzmy na taki prosty przykład- spotkanie. Nie musi to być od razu randka z prawdziwego zdarzenia. Po prostu zwykłe spotkanie kobiety z mężczyzna np. na kawę. Facet przyjmuje wszystko na spokojnie, z lekkim dystansem (nigdy nie wiadomo na kogo w końcu się trafiło), cieszy się z miłego towarzystwa, nie planuje od razu ślubu czy choćby wspólnych wakacji. Natomiast kobieta zaczyna kombinowanie i bombardowanie siebie oraz koleżanek pytaniami, domysłami- w co się ubierze, jakie tematy warto poruszyć, czy mu się spodoba, czy na pewno chodziło mu o nią, czy nie okaże się nuda, czy jemu chodzi o coś więcej niż tylko kawę i czy powinna oczekiwać kolejnego zaproszenia a może jej towarzysz okaże się kolejnym dupkiem, któremu zależy tylko na zaliczeniu panny i pochwaleniu się kumplom, itd, itd…  Ma opracowany scenariusz całej randki (jakiej randki? to przecież TYLKO kawa!) i wpada w lekki popłoch, gdy coś pójdzie niezgodnie z nim. Ale od czego mamy improwizację i kobiecy wdzięk, kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli? OK, spotkanie było miłe, nawet bardzo miłe, facet okazał się inteligentny, dowcipny i uprzejmy, obiecał zadzwonić, by umówić się na kolejne spotkanie… I… teraz się zaczyna!!! Facet na pytania kumpli, o ile w ogóle pochwalił się swoją „randką”, odpowiada, że było „OK, dziewczyna fajna”. Nie wdaje się w dodatkowe wyjaśnienia bo w sumie i tak nie miałby go kto słuchać. Natomiast kobieta jak wytrawny strateg zwołuje swój sztab czekających na relację koleżanek i zaczynają… A gdzie byliście? Wiem, wiem, taka słodka, romantyczna kawiarenka. A co mówił? Tak mało komplementów? No nie wiem czy warto sobie nim głowę zawracać. Odwiózł cię do domu? Przyszliście pieszo? Skąpiec, nie chciało mu się wydawać kasy na taksówkę. Jaki romantyczny spacer? Nie ma auta i żal mu było kasy. W co był ubrany? Co jedliście?Co powiedział? A ty? Co on na to? Bla, bla, bla. A do tego dochodzi, moje ulubione (opanowałam to do perfekcji) rozbieranie na czynniki pierwsze – czy coś z tego będzie? I co teraz? Czy zadzwoni? Czy chodzi mu tylko o zaciągnięcia do łóżka czy też planuje rodzinny obiadek u mamusi? Co myśli o mnie? Chyba nie zrobiłam z siebie totalnej kretynki? A w ogóle czy on mi się podoba? Bo może tylko tak myślę o nim, z wdzięczności, że zaprosił na kawę? A tak naprawdę wcale mi nie zależy?  I jeżeli odrzucę jego kolejne zaproszenie czy nie złamię mu serca? A co, jeżeli NIE zadzwoni???

Mężczyzna skupia się na całości, kobieta na detalach i szczegółach. Podobno uwarunkowane to jest budową mózgu (naukowcy tego podobno dowiedli) i może nie wszystkie ale na pewno większość kobiet, uwielbia analizowanie, zastanawianie się, przypominanie szczegółów spotkania (niekoniecznie z facetem), jakiejś sytuacji i potem wymyślanie innych odpowiedzi, bardziej błyskotliwych ripost czy odważniejszych odzywek. „Mogłam przecież powiedzieć…” Po imprezie kobiety omawiają znajomych, ciuchy, wystrój lokalu, co kto pił…  wszystko. Faceci kwitują „było OK, możemy powtórzyć” i mają sprawę załatwioną. Denerwuje ich nasze analizowanie (nazywają to podle- plotkowaniem!), nas ich wieczna lakoniczność, brak odpowiedzi złożonych, bardziej rozbudowanych. I wszystko jest  w porządku, dopóki każdy robi to co lubi- ona w towarzystwie kobiecego kółka wsparcia rozbiera na czynniki pierwsze każdą sytuację i każde męskie zachowanie („on po prostu na ciebie nie zasługiwał”), a on w towarzystwie kobiecego, tfu, męskiego kółka degustatorów piwa… ogląda mecz! Ważne, by nie przesadzić w tych swoich wariactwach i nadmiernie mężczyzny nie obarczać swoimi przemyśleniami. Po co? I tak nie zrozumie 😉  A poza tym  „nadmierna analiza własnych wypowiedzi może w rezultacie doprowadzić do tego, że zbyt intensywnie będziesz koncentrowała się na sobie i na tym, co mówisz.” Po co więc sobie komplikować dodatkowo życie?

A jako podsumowanie, tak z przymrużeniem oka- Za zamkniętymi drzwiami mężczyźni poruszają trzy tematy: pieniądze, football i kobiety. Przesadzają na temat pieniędzy, na footballu nie znają się tak dobrze, jak im się wydaje, a o kobietach opowiadają zmyślone historie. Za zamkniętymi drzwiami kobiety rozmawiają tylko na jeden temat: seks. Nie stosują metafor, dyskutują w sposób techniczny i nigdy nie kłamią.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii obserwatorka, Wszystkie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „O sobie samej… i nie tylko

  1. Podoba mi sie to podsumowanie 😀

  2. PS. To ja, Lady eM, znaczy sie obecnie em-igrantka. Tylko mam dane ze szwedzkiego „psiego” bloga 😉

    • veritasanta pisze:

      A dziękuję, trzeba było jakoś wyjść cało z trochę może krzywdzących refleksji na temat własne płci 😉 I dzięki, Emi za odwiedziny :-* Nie wiedziałam,że masz też „psiego bloga”. Muszę zobaczyć co tam kombinujesz 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s