Helle Amin „Odnalezieni na pustyni”

źródło: empik.com.pl

Helle Amin „Odnalezieni na pustyni. Jak zaryzykowałam wszystko, by odzyskać swoje dzieci”.

Helle Amin prowadziła pozornie doskonałe życie- żona, matka czwórki uroczych synków, muzułmanka. W ciągu jednego dnia całe jej dotychczasowe życie stanęło do góry nogami- po powrocie ze sklepu nie zastała w domu nikogo. Jej najgorsze obawy okazały się prawdziwe- mąż zabrał ich synów do swojej ojczyzny- Arabii Saudyjskiej. Zrozpaczona kobieta podejmuje desperackie próby odnalezienia synów i odzyskania ich szukając sprawiedliwości przed saudyjskim sądem. Rzuca wyzwanie społeczeństwu całkowicie zdominowanym przez mężczyzn. 

 

Urodzona w 1964 r. w Danii,jako czwarte dziecko właścicieli kwiaciarni oraz delikatesów, od zawsze zafascynowana podróżami i poznawaniem innych kultur. Podczas studiów w Anglii poznaje przystojnego Saudyjczyka, który wkrótce zostaje jej mężem.  O małżeństwach muzułmanina z niewierną krążą legendy. Nie mogła przecież być taka ślepa, by nie widzieć w co się pakuje? „Ja akurat w trakcie całego swojego małżeństwa nigdy nie widziałam, żeby mój mąż się modlił albo poszedł do meczetu […] Nie widziałam, by się zadawał z innymi Saudyjczykami albo muzułmanami. Żył zgodnie z zachodnim systemem wartości od ósmego do czterdziestego ósmego roku życia […] Kiedy braliśmy ślub, zaklinał się, że w jego ojczyźnie było tak strasznie, że nigdy tam nie wróci”.

                                                                                                                                                              O kobietach, których dzieci zostały porwane przez muzułmańskiego ojca jest wiele książek. Czym się różni ta? Opowiedziana jest nie tylko z punktu matki rozpaczliwie szukającej dzieci, ale także opiera się na wspomnieniach porwanych synów. Helle Amin to kobieta, która nie odzyskała dzieci w „standardowy”, często opisywany w reportażach sposób- nie wynajęła detektywa, by odnalazł i odebrał jej dzieci. Nie, ona przy pomocy wszystkich dostępnych środków zdobyła wizę do Arabii Saudyjskiej, postarała się o pracę w tym samym mieście, w którym przebywała jej uprowadzona rodzina, podporządkowała się surowym prawom szariatu, by w końcu stanąć przed saudyjskim sądem i wygrać sprawę o możliwość widywania synów. A następnie odnieść zwycięstwo również w angielskim sądzie. Największe wrażenie robi jej wizyta przed trybunałem w Arabii Saudyjskiej: ubrana od stóp do głów w czarny strój, który ograniczał jej widoczność oraz odcinał dopływ powietrza próbuje przekonać do swoich racji mężczyzn, dla których zachodnia kobieta nie ma żadnego statusu.

                                                                                                                                                             Książka porusza też problem ponownej aklimatyzacji dzieci po powrocie do „normalnego” życia- w szkole, gdzie trzeba mówić zapomnianym językiem, możliwość zmiany imienia na zachodnie, dom, gdzie nikt nie krzyczy i bije, problem z integracją z otoczeniem. Walka nie kończy się często na odzyskaniu dzieci. Trzeba zapewnić im wszystko, czego potrzeba, by ich życie wróciło do normalności. Sporo czasu mija na przekonaniu ich, że są wreszcie bezpieczne i nic im już nie grozi.

                                                                                                                                                        Temat uprowadzenia dzieci przez ojca- muzułmanina wzbudza wielkie zainteresowanie wśród czytelników. Opinia publiczna piętnuje takie postępowanie. Jednakże dla tych kobiet to niczego nie zmienia. Ciągle są matki, które muszą walczyć o swoje dzieci, mierząc się ze światem w którym kobieta znaczy tyle, co przydrożny kamień. „Jak to możliwe, że Zachód handluje z takimi krajami jak Arabia Saudyjska, a wydaje się nie interesować kwestią praw człowieka? […] Arab żyje na Zachodzie, może nawet nie praktykować swojej wiary, żeni się i ma dzieci, ale kiedy sprawy przybierają zły obrót, wraca z dziećmi do swojej ojczyzny. Nawet jeżeli nie jest praktykującym muzułmaninem, teraz korzysta z ochrony, którą daje jego ojczyzna, i stara się, by wszystkie związki z matką zostały zerwane…”

                                                                                                                                                     Książka zdecydowanie warta przeczytania. Opowiada o smutnych i radosnych chwilach, ludzkiej sile oraz słabościach, a przede wszystkim o odwadze i determinacji matki, która nie wahała się dochodzić sprawiedliwości przed sądem w Arabii Saudyjskiej oraz w Anglii. „Jeżeli moja historia rozgłosi wieść o rosnącej liczbie porwań dzieci, to przynajmniej część mojej misji zostanie wypełniona. […] ale porzucone mamy są przygotowane do walki- do końca”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii czytelniczka, Wszystkie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Helle Amin „Odnalezieni na pustyni”

  1. Gusiook pisze:

    Ciekawa recenzja.
    sporo jest teraz książek, które poruszają tę tematykę z trochę innej strony. Dobrze. Możemy lepiej poznać odmienny świat i trochę się zastanowić…

  2. veritasanta pisze:

    Dzięki 🙂 Właśnie taką tematykę podparzyłam u Ciebie 😉 Kiedyś dosyć mocno się interesowałam kobietami w krajach muzułmańskich (zwłaszcza na studiach). I nadal mnie zastanawia dlaczego kobiety tak oślepia miłość?
    Skończyłam wczoraj „Musiałam odejść”- u Ciebie widziałam- i jestem pod wrażeniem. Głównie tego, jak bardzo posłuszne i uległe są kobiety wschodu!

  3. kot w butach pisze:

    Witam 😉 Na pewno będę szukać tej książki. Zapowiada się super, choć czas gdy się to czyta to przysłowiowy nóż w kieszeni się otwiera. Ja czytam Nocno zamieć i polegam gorąco!

    • veritasanta pisze:

      Kryminał to jest to, co Tygryski lubią najbardziej 🙂 Obok podróżniczych, oczywiście :p
      Sprawdziłam w Bibliotece, że mają więc jutro się wybiorę na polowanie. A „Zmierzch” tegoż autora już zarezerwowałam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s